Kategoria: Lokalni producenci rolni
Po pomidory do Ligoty Pięknej
29-09-2011 @ 11:40
W dzieciństwie, wakacje spędzałem w Nowej Pasłęce, małej wsi położonej nad Zalewem Wiślanym.
Spośród wielu wspomnień z tamtego okresu mam również skojarzenia kulinarne: łososie i węgorze złowione nad ranem, mleko prosto od krowy, jajka prosto od kury i… malinówki prosto z krzaka: o nieregularnych kształtach i niesamowitym aromacie.
Takie właśnie malinówki, jak u moich dziadków w Nowej Pasłęce, dokładnie takie jak na zdjęciu: czerwoniutkie – dojrzałe i pachnące, dojrzewające – różowo-zielone i zupełnie zielone – na sałatkę, kupiłem w Ligocie Pięknej.
0 komentarzy
Ostanie komentarze